zamknij newsletter
WYDARZENIA, RAPORTY I NOWOŚCI Z RYNKU ENERGII
Wysyłamy newsletter raz w tygodniu ze świeżymi informacjami, wydarzeniami z rynku oraz ciekawymi artykułami i raportami.

Polska energetyka wiatrowa – prawo i przyszłe inwestycje

Data

Jakie zapisy prawne regulują inwestycje w zakresie polskich elektrowni wiatrowych, a jakie bariery technologiczne i finansowe mogą utrudniać ich powstawanie?

Ostatnie lata są okresem wzmożonego rozwoju morskiej energetyki wiatrowej (offshore) na całym świecie. Opłacalność inwestycji w ten sektor wciąż związana jest z odpowiednim subsydiowaniem. Poszczególne kraje zachęcają inwestorów do lokowania kapitału w ten sektor wytwarzania energii poprzez różne udogodnienia: systemy wsparcia, preferencyjne stawki podatkowe, ułatwienia w inwestycjach. W Polsce panuje obecnie niepewność wśród inwestorów co do przyszłego kształtu rynku, związana ze zmianą modelu wsparcia (zastąpienie tzw. zielonych certyfikatów przez system aukcji) oraz brakiem stabilności prawodawstwa (Ministerstwo Energii prowadzi prace nad nowelizacją ustawy o odnawialnych źródłach energii).

Jak podkreśla w rozmowie z Dariuszem Malinowskim dr Eligiusz Krześniak, partner w Squire Patton Boggs Święcicki Krześniak sp.k., aktualne polskie uwarunkowania prawne raczej nie stanowią bariery w odniesieniu do budowy morskich farm wiatrowych. Pozostają jednak inne ważne kwestie prawne, m.in. zapisy ustawy o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej czy konieczność późniejszego uzyskania warunków przyłączenia do sieci elektroenergetycznej.  Wspomniana ustawa zabrania budowy elektrowni wiatrowych na morskich wodach wewnętrznych i morzu terytorialnym – minimalna odległość takiej instalacji od linii brzegowej to nieco ponad 22 km. Stawianie morskich farm wiatrowych dozwolone jest także wyłącznie w strefie ekonomicznej Rzeczpospolitej Polskiej, która nie może sięgać dalej niż 200 mil morskich (ok. 370 km) od linii brzegowej i która jest dodatkowo ograniczona umowami dwustronnymi z innymi krajami basenu Morza Bałtyckiego.  Oprócz tego każda budowa takiej farmy wymaga uzyskania pozwoleń na układanie i utrzymywanie podmorskich kabli i rurociągów.

Innym wyzwaniem są konieczne nakłady finansowe, które sięgają miliardów euro. Zbudowanie na Bałtyku morskiej farmy wiatrowej Anholt o łącznej mocy 400 MW (111 turbin) kosztowało 1,35 miliarda euro, podobny koszt będzie konieczny do poniesienia przy realizacji zaplanowanej farmy wiatrowej Kiegers Flak o mocy 600 MW.

Potencjał techniczny polskiego morza terytorialnego szacowany jest na 20 GW, należy jednak pamiętać o istnieniu obszarów chronionych – w ten sposób realny potencjał wynosi od 6 do 7,5 GW. Choć do tej pory nie powstała żadna polska farma wiatrowa offshore, to trwają prace przy projekcie Bałtyk Środkowy III. Projekt ten uzyskał w połowie 2016 roku decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach. Zakłada budowę 120-150 turbin i uzyskanie aż 1,2 GW mocy. Koszt jego realizacji ma wynieść około 20 miliardów złotych (ponad 4,5 miliarda euro). W mocy prawa pozostaje dziewięć decyzji lokalizacyjnych dla innych inwestycji w polskiej części Morza Bałtyckiego.

Cała rozmowa tutaj: http://www.wnp.pl/wiadomosci/297615.html

Newsletter

Zapisujesz się na newsletter serwisu Leonardo-Energy.pl

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Europejski Instytut Miedzi z siedzą we Wrocławiu 50-125, ul. Św. Mikołaja 8-11, 408, w celu korzystania z usługi „Newsletter”. Zapoznałem/zapoznałam się z pouczeniem dotyczącym prawa dostępu do treści moich danych i możliwości ich poprawiania. Jestem świadom/świadoma, iż moja zgoda może być odwołana w każdym czasie, co skutkować będzie usunięciem mojego adresu e-mail z listy dystrybucyjnej usługi „Newsletter”.
Zamknij okno